Jeżeli chcecie zabrzmieć wyjątkowo poważnie i podnieść napięcie emocjonalne swojej mowy, możecie zrezygnować ze spójników, postawić na przecinki, pomijać wszystko, co zbędne, w szczególności wszelkie „i”, „oraz” i „lub” w domyśle. Druga część poprzedniego zdania ma taki właśnie charakter. Zabieg taki nazywa się asyndetonem i polega właśnie na eliminacji spójników. Nadaje to mowie większą dynamikę, przyspieszając rytm wypowiadania słów. Asyndeton służy mówcą do podkreślania powagi sytuacji i nadaje stylowi charakter lapidarny. Nadaje on mowie charakteru muzycznego przez podkreślenie rytmu zdań. Buduje on napięcie, stając się w ten sposób dobrym narzędziem climaxu. Arystoteles uważał, że lepiej pasuje on do mów wypowiadanych, a gorzej sprawdza się w słowie pisanym (Retoryka III 12). Najsłynniejszym przykładem tego rodzaju zabiegu jest sprawozdanie z przebiegu Bitwy pod Zelą przedstawione przez mistrza stylu lapidarnego – Juliusza Cezara Senatowi Rzymskiemu. Składało się tylko z trzech orzeczników: Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem. Często jako przykład przytacza się również słowa Abrahama Lincolna zamykającą jego słynną Mowę Getysburską:

Rządy ludu, przez lud i dla ludu nie znikną wraz z nami z powierzchni ziemi.

Abraham Lincoln, Gettysburg Address