Mała uwaga. Zgadzam się zasadniczo z interpratacją Theone3, ale trzeba ją rozwinąć. Mamy zatem trzy światy:

1. Świat miasteczka Twin Peaks zasiedlowy przez Agentów Cooperów, Plmerów, Andych itd. (miejsce wyobrażone, twór intencjonalny, istniejący de facto tylko w umyśle widza serialu)

2. Nasz świat, który na próbę można nazwać rzeczywistym, w którym żyje David Lynch i fani jego twórczości, podobnie jak Monica Bellucci i Billy Zach. No i Audrey jako starzejąca się aktorka (moim zdanie stąd jej krzyk). PS. jak głośno powinna krzyczeć Donna:)

Bella Donna

3. Świat Dwóch Loży.

No i co z tym trzecim światem? Co to za dziwactwo? Oto kilka hipotez:

  1. Mieszkańcy (a może “członkowie”?) dwóch lóż mają ogromny wpływ na to, co dzieje się w świecie TP. Mogą uśmiercać postacie (Laura), albo zmienić ich charaktery (Lylland, Cooper).
  2. Angielskie “Lodge” to loża, tak jak w wyrażeniu “Masonic Lodge”. Świat lóż symbolizuje, albo nawet jest alegorią mrocznych tajnych stowarzyszeń rządzących przemysłem rozrywkowym w Stanach Zjednoczonych.
  3. Biała loża to masoneria, do której należał np. Meriwether Lewis (Patrz: Sekrety TP)
  4. Gdy chodzi o czarną lożę, to jej mieszkańcy powstali w wyniku eksperymentu z łona Judy.
  5. Judy to po prostu Żydzi (Oppenheimer, niemiecki Żyd, był twórcą bomby, która rozpoczęła eksperyment).
  6. Lynch jest masonem i okropnym antysemitą w jednej osobie.
  7. Koniec bomba, a kto czytał ten trąba.
  8. 🙂

Zakrwawiony fartuszek masoński Mariwethera
Share This