Wróciłem z Węgier, a podróż ta pozwoliła mi na wypracowanie ostatecznego rozwiązania kwestii polskiej i opolskiej.

Plan jest taki.

  1. Polska samodzielnie poddaje się rozbiorom. Poznań, Wrocław i Gdańsk wracają do Niemiec. Dostają pomoc federalną bez konieczności negocjowania budżetu plus dostają po kilka tysięcy uchodźców — tak będzie szlachetniej.
  2. Następnie Opolszczyzna, Górny Śląsk i małopolska zostają włączone do na nowo ukonstytuowanego imperium austro-węgierskiego utworzonego z Czech, Austrii, Słowacji, Węgier a także krajów byłej Jugosławii i północnych Włoch (przecież chcą się odłączyć od południa!). My w ten sposób zyskujemy dostęp do morza Adriatyckiego i zabytków Florencji, Mediolanu, Wenecji itd. Do tej całości włączamy zachodnią Ukrainę (nie dziękujcie bracia Ukraińcy — jur łelkom). Do tego dodamy Rumunię i Bułgarię, które Węgrzy i tak uważają za swoje i w ten sposób zyskamy Złote Piaski i stworzymy porządne międzymorze między Morzami Czarnym, Adriatyckim i Tyrreńskim (kto normalny chciałby mieć dostęp do Bałtyku?).
  3. Ziemie zawiślańskie z Warszawą, Lublinem i Biały,wracają do Rosji. Będą mieli swój pansłowianizm i silne poczucie odrębności kulturowej. Uwolnią się też ostateczne od zgniłego Zachodu z jego gejowskimi ślubami, uchodźcami, autostradami i kulturą osobistą. Tadam!

PS: Tylko pamiętajcie, że ja pierwszy to zaproponowałem! Żeby nie było tak jak z Wałęsą, który nie może doprosić się praw autorskich za stworzenie naszego Nowego Świata.

Pewnie nie zauważyłem wielu zalet mojego Wielkiego Rozwiązania. Zapraszam w związku z tym do komentowania!

Dedykuję swoją wizję dzieło Dawid Pyzik, do którego nie wpadłem po drodze, ale tylko dlatego, że planujemy podróż do Wiednia, podczas której dopracuję szczegóły mojego planu dla Europy Środkowej. No i wtedy się zobaczymy:)

Aufwiderdzenia!

Share This