W życiu każdego mówcy przychodzi moment, kiedy już wymyślił temat mowy, już wpadł na pomysł, jakich argumentów użyć (inventio – inwencja) i w jakiej kolejności (dispositio – ułożenie), już powyznaczał cele i dobrał do nich stosowne środki wyrazu (elocutio – styl) i teraz czas na najważniejsze – trzeba w końcu tę mowę wygłosić (actio/pronuntiatio – wygłoszenie). Zapytano największego mówcę starożytnego Demostenesa, jakie są trzy najważniejsze czynności mówcy, odpowiedział: „Pierwszą jest wygłoszenie, drugą – wygłoszenie, i trzecią – wygłoszenie”. A oto najważniejsze reguły samego wygłaszania mowy. Trzymajcie się ich, a nie zginiecie!

  • Panuj nad pauzami. Zapytany o to, jaka trudność tkwi w graniu na pierwszy rzut oka nieskomplikowanych mazurków Chopina, Artur Rubinstein odpowiedział: „Trzeba się nauczyć dobrze grać puste miejsca między nutami”. Pauza powinna dać słuchaczowi czas do strawienia tego, co zostało powiedziane, ale nie powinna rozpraszać. Przy pomocy pauz trzymacie słuchacza w napięciu i kierujecie jego uwagą.
  • Panujcie nad językiem ciała. Komunikat wypowiadany i komunikat, jaki wysyła ruch waszego ciała nie się ze sobą kłócić. Zwróćcie uwagę na cztery elementy: mimikę twarzy, spokojne ułożenie stóp (stopy i to, co się z nimi dzieje nie mogą odwracać uwagi od tego, co jest mówione); równowaga (powinniście stać pewnie, i raczej unikajcie przewracania się);
  • Gestykulacja – gest nie może być tylko gestem dłoni – gest, tak jak cios pięściarski wyprowadza się z kostki. Gestykulacja powinna być naturalna (jeżeli nie czujesz gniewu – nie zaciskaj pięści).
  • Zmieniaj ton, unikając jednostajności. Czasem możesz coś powiedzieć z odcieniem zdziwienia w głosie, czasem poważnie, czasem żartobliwie.
  • Dostosuj szybkość do tego, o czym mówisz.

Nagle/gwałtownie: alarmowanie, lęk, zemsta, przerażenie.
Szybko: radość, nadzieja, humor.
Umiarkowanie: opowieść, opis, nauczanie.
Wolno: smutek, melancholia, żal.
Bardzo wolno: najsilniejsze emocje.

  • Zmieniaj moc głosu: Czasem mów ciszej, czasem głośniej. Jeżeli nie będziesz zmieniał mocy głosu, twoja publiczność szybko uśnie.
  • Dbaj o dykcję. Nie gub po drodze spółgłosek, uwolnij się od szczękościsku, nie łącz ze sobą wypowiadanych wyrazów, nie zmieniaj „e” w „i” („Dzindobry”). Z drugiej strony i nie przesadzaj z wyraźnością mówienia – hiperpoprawność daje efekt nauczycielski.
  • Nigdy nie trać kontaktu wzrokowego z publicznością, chyba że chcesz zasugerować publiczności swój głęboki namysł, ale wtedy raczej zamilknij. Dopóki jednak mówisz – patrz na słuchaczy.